P5B opiera się o starszy chipset Intel P965, który okazał się niewiarygodnym wręcz przebojem. Zadecydowała o tym zwłaszcza doskonale współgrająca z możliwościami procesorów zdolność do pracy ze znacznie wyższymi niż standardowe częstotliwościami. P965 szybko zawojował wszystkie niemal segmenty rynku, z wyjątkiem płyt SLI. Chipset okazał się tak dobry, że właściwie do dziś mógłby bez problemu służyć do budowy nowych, doskonałych płyt, a kupione z nim przed 1,5 roku płyty świetnie współpracują z najnowszymi wariantami C2D i C2Q. Pięknie, tylko gdzie w tym interes producentów? Ano właśnie nie za bardzo go tu widać, a zatem zasypano nas kolejnymi nowościami. Najpierw był P35-krótko pisząc, odmiana p965 z oficjalnym wsparciem FSB 333 MHz. Potem X38, itd. Nieoficjalnie X38 miał dokonać tego, co nie udało się P35-skłonić posiadaczy dobrych płyt P965 do ich zamiany na nowe modele. Nie udało się

Asus P5B to najlepszy wytwór z okresu P965. Daje świetne możliwości podkręcania, a droższa wersja Deluxe jest świetnie wyposażona. Rzadko się zdaża, by MOBO stworzone 1,5 roku temu nadal rządziło. W przypadku ASUSa tak jest. Jest to opinia moja własna, ale także magazynów takich jak CDACTION, PCWK, itd.
Jednakże, tak jak pisałem, można i kupywać P35. To przecież produkt udany. Ale należy wiedzieć jaki cel miało jego wypuszczenie na rynek: dać zarobić więcej producentom na nieświadomych użytkownikach starszego chipsetu.