Linie telefoniczną mam jakieś hm.. powiedzmy 10lat. Kiedyś postanowiłem, że założę sobie na niej internet, więc poszedłem do "salonu" TP i mówię jak jest. Miła pani poklikała w swoim komputerku i powiedziała, że pod moim numerem telefonu założenie neta jest niemożliwe

pytam więc czemu? Ona przypuszcza, że mam niewłaściwą linię i na niej nie mogę mieć Internetu. Potem z luźnej rozmowy wynikło, że TP prawdopodobnie okradło mnie z takiej możliwości i zapewne w mojej miejscowości nie tylko mnie, jak zwykle, żeby zaoszczędzić

No więc zapytałem jeszcze co mogę z tym zrobić? Wyszło na to, że nic, mogę jedynie pisać daremne listy do TP, żeby to naprawili zmieniając tym samym w połowie wsi linie telefoniczne. No i napisałem, wysłałem. Odpowiedź od nich ogólnie prezentowała treść wymijającą, no ale niby zgłoszenie zostało zawarte do realizacji.
Znając ten kochany kraj zostanie to naprawione z 3/4 lata, albo w ogóle.
Pytanie czy opłaca się wysyłanie kolejnych listów, czy to ma sens? Mogę zrobić coś jeszcze?
Teraz mam neta od Orange bezprzewodowy, ale pisałem już w temacie obok jak to z tym netem jest
Co radzicie zrobić?