wczoraj musialem postawic u siebie z powrotem windowsa i nasunela mi sie taka mysl, ze gruba nie zawsze trzeba przywracac, np. jak wczoraj stawialem windowsa, to przywracalem go z obrazu norton ghosta. po takim zabiegu mbr nie jest nadpisywane, nie trzeba przeinstalowywac gruba. to tak na przyszlosc, moze komus sie przyda
